Minęły.
Walentynki.
Najzwyklejszy dzień na świecie. Tylko ktoś zrobił z niego. Komercyjne święto dla zakochanych. A przecież każdy dzień jest na miłość.
Więc wieczorem napijmy się za to.
Życie ma dziwną konsystencję.
Sinusoidalne sytuacje, biorytm i schematyczne działanie. Zależności między tym a ludźmi są nie do określenia. Zastanawiające jest to, że z błahostki robi się zazwyczaj wybuchowa mieszanka, a po huraganach następuje cisza.
brak mieszkania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz